Wiadomości

Uwaga na oszustów - znów dali o sobie znać

Data publikacji 21.09.2026

Oszuści podający się za najbliższych i policjantów, usiłujący pod byle pretekstem wyłudzić pieniądze od starszych osób, znów dali o sobie znać. W zaledwie kilka dni ich ofiarami padło 5 mieszkańców z naszego powiatu. Sprawcy podszywali się pod osoby najbliższe dla seniorów, policjantów czy nawet kurierów. Jedynym szybkim rozwiązaniem, aby nie mieli z tego powodu kłopotów, była gotówka, o którą prosili swoich rozmówców. Apelujemy o ostrożność i rozwagę.

Metody, którymi posłużyli się ostatnio oszuści, aby pozbawić seniorów oszczędności, są znane i wielokrotnie nagłaśniane w mediach. Pomimo tego, złodziejom często udaje się zmanipulować osoby starsze i tym samym okraść je z pieniędzy. Seniorzy przekonani, że pomagają swoim najbliższym, często przekazują spore sumy pieniędzy, które trzymali w domu bądź w banku. Tym razem oszuści dali o sobie znać w miejscowościach na terenie Częstochowy i powiatu częstochowskiego. Za każdym razem dzwonili na telefon stacjonarny i podszywali się za członków rodzin, policjanta czy tez kuriera. W rozmowie informowali, że spowodowali wypadek drogowy i aby uniknąć odpowiedzialności karnej, potrzebują sporej gotówki,  W niektórych przypadkach do rozmowy włączał się „policjant” i "prokurator" którzy potwierdzali ten fakt. Takich zgłoszeń w ostatnich dniach odnotowaliśmy sporo. Niestety 5 osób padło ofiarą oszustów:

  • 68- letnia mieszkanka gminy Mykanów uwierzyła oszustom, że jej dzieci potrzebują szczepionki na leczenie zakażenia wirusem HIV. W sumie przekazała nieznanemu mężczyźnie 100 tyś. złotych.
  • 87-latek z Częstochowy przekazał oszustom 30 tyś. złotych, bo uwierzył, że jego telefonicznym rozmówcą jest policjant, który rzekomo chciał uchronić seniora przed złodziejami.
  •  w Częstochowie 81- latka w podobny sposób przekazała oszustom 21 tyś. złotych.
  • 52- letnia Częstochowianka przekazała oszustom 45 tyś. złotych, bo uwierzyła, że bierze udział w tajnej akcji policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji
  • Natomiast 90- letnia seniorka z Częstochowy przekazała „policjantowi” 100 tyś. złotych, bo dała się przekonać, że jej oszczędności są fałszywe. Seniorka zaufała rozmówcy (który podawał się za policjanta) i przekazała oszczędności "do zweryfikowania". Po sprawdzeniu miała otrzymać je z powrotem. Niestety. Kontakt się urwał.

Dlatego apelujemy!

Prawdziwi policjanci, funkcjonariusze CBŚP, czy prokuratorzy NIGDY nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie. Nigdy też nie proszą o przekazanie, czy przelanie na podane konto pieniędzy jako „dowodu w sprawie”, czy podanie danych umożliwiających dostęp do naszego konta. Aby się w tym upewnić, zawsze możemy zadzwonić do instytucji, którymi przedstawicielami rzekomo mają być.

Zwracamy się z także apelem, zwłaszcza do osób młodych - informujmy naszych rodziców i dziadków o tym, że są osoby, które mogą próbować wykorzystać ich życzliwość i chęć niesienia pomocy. Powiedzmy im, jak zachować się w sytuacji kiedy ktoś zadzwoni do nich i będzie prosił o pieniądze. Najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest zapewnienie seniorów o tym, że nigdy nie będziemy tego robić za pomocą telefonu, lecz osobiście i co jest ważne, nie będziemy korzystać z pośrednictwa żadnych osób. Taka „rodzinna” umowa może uchronić osoby starsze przed utratą zbieranych latami oszczędności.

Przypominamy!

Żeby nie stać się ofiarą takiego przestępstwa musimy działać rozważnie i nie ulegać emocjom oraz kierować się zasadą ograniczonego zaufania do nieznanych nam osób, które pukają do naszych drzwi lub dzwoniąc, podszywają się za bliskich, pracowników banku, urzędów lub policjantów.

Bądźmy także podejrzliwi, gdy ktoś, zasłaniając się pośpiechem, ponagla nas do szybkiego podjęcia ważnych finansowych decyzji.

Powrót na górę strony