Wiadomości

Areszt za czynną napaść na policjanta

Data publikacji 17.05.2011

Częstochowski Sąd tymczasowo aresztował 39-letniego Roberta S. który uciekając przed policjantami usiłował najechać na jednego z nich. Po zatrzymaniu stawiał czynny i bierny opór. W trakcie także przesłuchania w Komisariacie Policji, mężczyzna ponownie użył siły wobec funkcjonariusza, kopiąc go w klatkę piersiową. Za czynną napaść na funkcjonariusza publicznego grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Częstochowski Sąd tymczasowo aresztował 39-letniego Roberta S. który uciekając przed policjantami usiłował najechać na jednego z nich. Po zatrzymaniu stawiał czynny i bierny opór. W trakcie także przesłuchania w Komisariacie Policji, mężczyzna ponownie użył siły wobec funkcjonariusza, kopiąc go w klatkę piersiową. Za czynną napaść na funkcjonariusza publicznego grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Kilka dni temu policjanci otrzymali zgłoszenie o tym, iż na jednym z parkingów na ulicy Witosa, kierujący samochodem najechał i uszkodził trzy pojazdy. W trakcie poszukiwań za sprawcą kolizji drogowej, policjanci  zauważyli samochód m-ki Polonez, którego kierujący  na widok policjantów, dziwnie się zachowywał. Gdy funkcjonariusze podjęli interwencję okazało się, iż w środku jest najprawdopodobniej,  sprawca kolizji drogowej. Funkcjonariusze przystąpili do zatrzymania pojazdu. Kierowca samochodu  zamiast jednak zatrzymać się, ruszył kierunku funkcjonariuszy, usiłując potrącić jednego z nich.  Mężczyzna został zatrzymany. Okazał się nim, znany policji 39-letni częstochowianin. Robert S. był agresywny w trakcie zatrzymania. Stawiał czynny oraz bierny opór, utrudniając wykonywanie czynności służbowych. Również, agresję tą przeniósł do komisariatu, gdzie w trakcie  czynności, kopnął w klatkę piersiową policjanta. Mężczyzna usłyszał zarzuty czynnej napaści i za ten czyn został tymczasowo aresztowany przez częstochowski Sąd. 
Pasażer poloneza odpowie za kolizje drogową, gdyż jak ustalono kierował samochodem m-ki Renault a następnie porzucił pojazd i  przesiadł się  do poloneza którym kierował Robert S.

Powrót na górę strony